Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat a islam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat a islam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 listopada 2010

Chusty w Czecznii

W ostatnich latach sytuacja kobiet w Czeczenii znacznie się pogorszyła. Czeczenki stały się celem kampanii "cnoty". Od kilku lat władze tego kraju dyskryminują te kobiety, które odmawiają noszenia chust, zakazując im pracy w sektorze publicznym. Studentki i uczennice mają obowiązek noszenia chust na uniwersytetach oraz w szkołach. Organizacja Human Rights Watch alarmuje, że narzucanie kobietom stylu ubierania się narusza Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych.

Mimo, że regulacje dotyczące nakazu noszenia chust nie zostały nigdzie zapisane ani skodyfikowane w postaci przepisów prawnych, są narzucane i jawnie popierane przez przywódcę republiki Ramzana Kadyrowa, który na to stanowisko został namaszczony przez Kreml. Co ciekawe, to właśnie rosyjskie prawo gwarantuje wszystkim kobietom, także w Czeczenii, wolność w kwestii sposobu ubierania się, jako ich konstytucyjne prawo do wolności sumienia, ale do dnia dzisiejszego Kreml nie podjął żadnych działań, by zakończyć te niepisane, a jednocześnie bezprawne praktyki w Czeczenii.

Narzucenie kobietom w Czeczenii islamskiego sposobu ubierania się gwałci ich prawo do prywatnego życia, wolności osobistej, prawa do posiadania własnych poglądów oraz wolności myśli, sumienia i wyznania. Jest to także forma dyskryminacji mająca swe podstawy w dyskryminacji na tle płciowym, która jest zakazana przez prawo międzynarodowe.

Międzynarodowa Konwencja Praw Obywatelskich i Politycznych (The International Covenant on Civil and Political Rights – ICCPR) gwarantuje prawo wolności wyznania. Odzwierciedla to artykuł 18.2, który stanowi, że  “Nikt nie może być poddany przymusowi, który ograniczałby jego (lub jej) prawo do swobodnego wyznawania lub przyjmowania wybranej przez siebie religii czy wiary”.


wtorek, 12 stycznia 2010

Burka i nikab wracają na uczelnie w USA.

Uczelnia wyższa w stanie Massachusets, która zakazała noszenia studentom zasłon na twarzach, wycofała się, po licznych protestach organizacji muzułmańskich, ze swoich wcześniejszych decyzji.

The Massachusetts College of Pharmacy and Health Science, bo o tej uczelni mowa, zignorowała normy bezpieczeństwa za sprawą protestów studentów, którzy stwierdzili, iż ich wolność religijna jest pogwałcana takimi zakazami. Wcześniej, ze względu na bezpieczeństwo, wszelkie chusty zakrywające twarz były surowo zakazane. 

Nietrudno domyślić się, jaką grupę studentów oburzył zakaz zasłaniania twarzy. Aisha Bajwa - przewodnicząca Studenckiego Związku Muzułmanów nazwała zakaz nieuzasadnionym oraz sprzecznym z konstytucją. Sama nie nosi nikabu, jednakże uważa, że dla zapewnienia bezpieczeństwa oraz identyfikacji wystarczy, by każdy, nawet zamaskowany student, miał przy sobie legitymację. Tylko jak zweryfikować to, czy ta zasłonięta postać rzeczywiście jest tą osobą, która widnieje na legitymacji? 

Ibrahim Hooper - dyrektor do spraw komunikacji w Radzie Stosunków Amerykańsko - Islamskich uznał, że zakaz noszenia zasłon uderza w muzułmanów i ich dyskryminuje. Złożył zażalenie do Komisji Równych Szans na Rynku Pracy. Powołał się na siódmą część Karty Praw Obywatelskich z 1964 roku, która zabrania pracodawcom dyskryminacji opartej na religii.

Po akcji Pana Hooper'a zmieniono zasady. Dopuszczono zasłanianie twarzy z powodów religijnych. 

Źródło:
http://www.cnn.com/2010/US/01/08/massachusetts.security.policy/index.html?iref=allsearch

wtorek, 15 grudnia 2009

Boją się zwrócić o pomoc, bo mogą zostać rozpoznane.

W Nowej Zelandii, a dokładniej w mieście Onehunga molestowane muzułmanki mogą zwrócić się o pomoc do centrum dla kobiet. Wszystko mogłoby wspaniale funkcjonować, gdyby nie fakt, że centrum powstało koło meczetu. Kobiety boją się tam chodzić, bo mogą zostać rozpoznane przez kogoś z rodziny, a wtedy ich życie zmieniłoby się w piekło.

Centrum dla muzułmanek - „d’Auckland” pomaga kobietom, które doświadczają przemocy domowej. Jednak muzułmanki nie chcą do niego przychodzić po pomoc, gdyż uważają, że mogą zostać ropoznane przez odwiedzających meczet krewnych.

Co odważniejsze ofiary domowej przemocy przychodzą do centrum, oczywiście bez wiedzy męża i rodziny. Niektóre kobiety, które zostały przyłapane na wizycie w tym miejscu musiały uciekać z domów. Jak twierdzi rzeczniczka centrum - Shila Nair zapewnione zostały im ochrona oraz bezpieczne lokum.

Większość z pokrzydzonyh kobiet, które szukają pomocy w centrum pochodzi z państw Środkowego Wschodu, Afryki lub Azji, gdzie nie ma prawodawstwa przeciwko przemocy domowej. Personel centrum tłumaczy im jakie mają prawa w mocy obowiązujących w Nowej Zelandii przepisów.

niedziela, 22 listopada 2009

Problem małżeństw z nieletnimi

Problem, jakim są małżeństwa z nieletnimi, często przymusowe, dotyczy już nie tylko krajów, gdzie islam jest dominującą religią. Obecnie takie związki stały się problemem globalnym.

Temu procederowi sprzyja to, iż Mahomet podpisał kontrakt małżeński z Aiszą, gdy ta miała sześć lat, a małżeństwo skonsumował, gdy żona miała lat dziewięć. Za przykładem Proroka podążają wielkie rzesze muzułmanów na całym świecie.

W Nigerii małżeństwa z dziećmi są powszechne w północnej części tego kraju, gdzie obowiązuje prawo szariatu. Mimo tego, że rząd uchwalił w 2003 roku Ustawę o Prawach Dziecka, która określa minimalny wiek do zawarcia małżeństwa jako osiemnaście lat, muzułmanie protestują, ponieważ Koran nie określa minimalnego wieku, który byłby dopuszczalny jeśli chodzi o zawarcie małżeństwa. Duchowni muzułmańscy potępiają tę ustawę, krytykują ją i nie chcą wprowadzić w życie.

- Nie, nie przyjmiemy tego, chcielibyśmy raczej umrzeć, niż przyjąć czegoś, co nie pochodzi od Boga-   mówią zgodnie.


Nigeria składa się z 36 stanów. Tylko 18 z nich przyjęło Ustawę o Prawach Dziecka. Wynikiem takiego postępowania jest to, że aż 800 000 kobiet cierpi tam z powodu przetoki - choroby powstałej w wyniku zbyt szybkiego rozpoczęcia współżycia i ciąż w bardzo młodym wieku.

Podobnie dzieje się w Maroku. Władze zamknęły w 2008 roku sześćdziesiąt szkół koranicznych zawiadywanych przez Szejka Mohameda Ben Al-Abderrahmana Maghraoui. Wydał on bowiem dekret, iż nie ma nic zdrożnego w poślubieniu dziewięciolatki - przecież tak zrobił Prorok, więc należy podążać za jego przykładem.

W Afganistanie 50% dziewczyn wychodzi za mąż nie ukończywszy osiemnastu lat. Również w Iranie  oraz Palestynie małżeństwa z dziewięciolatkami są całkowicie legalne.

Póki co w Europie nie ma mowy, by dzieci wstępowały w związki małżeńskie, choć nie jest wykluczone, że takie procedery mają miejsce.

Moim zdaniem, jeśli mężczyzna poślubia dziewięciolatkę to jest definitywnie pedofilem. Tłumaczenia i argumenty, że Prorok tak zrobił, to inni mogą bez konsekwencji kroczyć jego ścieżką, jakoś do mnie nie przemawiają. Dla mnie jest to krzywdzenie dziewczynek  i brutalne zabieranie im dzieciństwa. Dziewięciolatki powinny bawić się lalkami, a nie z mężami w " dom i mamę i tatę". Takie relacje nie są zdrowe i powinny być kategorycznie zakazane i egzekwowane.

sobota, 10 października 2009

Muzułmanie z Kanady odrzucają burki.



Koran ani słowem nie wspomina o obowiązku kobiet do szczelnego zakrywania swego ciała. Zaleca jedynie skromny ubiór. Dlatego kanadyjscy muzułmanie postanowili zaprotestować i powiedzieli burkom oraz nikabom zdecydowane NIE.

To Kongres Kanadyjskich Muzułmanów zaproponował rządowi wprowadzenie zakazu zasłaniania twarzy. Argument był prosty: w społeczeństwie, w którym tak wielkie znaczenie odgrywa równouprawnienie, nie ma miejsca na zasłanianie twarzy - w szczególności w miejscach publicznych. Ukrywanie twarzy jest równoznaczne z ukrywaniem swojej tożsamości - powiedziała rzeczniczka Kongresu. Dodała, że zasłanianie twarzy ma swoje korzenie w kulturze Bliskiego Wschodu i nie ma nic wspólnego z islamem.

Planowany zakaz nie obejmowałby hidżabu, gdyż w tym przypadku, nie jest zasłaniana twarz.

Mohamed Elmasry  - były przewodniczący Kongresu uważa, że muzułmanki mieszkające w Kanadzie powinny mieć wolność wyboru swojego stroju. Może nie wszystkie będą chciały pokazywać swoje twarze publicznie. " Ludzie uważają strój za część swojej tożsamości oraz kultury. To nie jest nasza sprawa. Nie możemy decydować za nich" - powiedział.
http://www.ctv.ca/servlet/ArticleNews/story/CTVNews/20091007/muslim_ban_091007/20091007?hub= 


Template by:
Free Blog Templates