Dwudziestojednoletni Shamsid-Din Abdur-Raheem we wtorek powiadomił policję z New Jersey, że wyrzucił swoją 3-miesięczną córeczkę Zarę Malini-Lin Abdur-Raheem z mostu wprost do rzeki. Poszukiwania dziewczynki trwają.
Jak ustaliła policja, tuż przed tragicznym wydarzeniem, dziewczynka została porwana przez swojego ojca. Shamsid-Din Abdur-Raheem napadł na babcię Zary. Następnie odebrał jej dziecko siłą - uderzył 60 - letnią kobietę w twarz oraz próbował ją przejechać samochodem, gdy ta chciała mu zagrodzić drogę i uniemożliwić ucieczkę z niemowlęciem.
Tuż po porwaniu, ojciec zatrzymał samochód na moście i wyrzucił dziecko do rzeki. Potem udał się do Imama, który zamiast na policję, zawiózł go do domu swoich krewnych. Policja została powiadomiona dopiero 4 godziny po tragedii.
Mężczyźnie postawiono zarzuty uprowadzenia dziecka, czynnego udziału w morderstwie, napaści oraz zagrożenia życia dziecka.
Póki co, nie wiadomo dlaczego mężczyzna popełnił ten czyn. Podobno nie układało mu się z matką dziewczynki, ale czy to wystarczające uzasadnienie tej tragedii, dla której po prostu nie ma uzasadnienia? Matka dziecka wierzy, w to że córeczka się odnajdzie cała i zdrowa. Jednakże poszukiwania trwają już dwa dni. Z każdą godziną szanse na to, że Zara żyje są coraz mniejsze.

