Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 października 2010

Została zwolniona z pracy, bo...nie chciała nosić zasłony

Temat burek pozostaje ciągle "żywy". Tym razem sprawa dotyczy brytyjskiej muzułmanki, która została zwolniona z pracy, gdyż nie chciała nosić burki ani hidżabu. Pozwała swojego byłego pracodawcę i wygrała proces.

Ghazala Khan została zwolniona z pracy w firmie Go Go Real Estate, której szefem jest ortodoksyjny muzułmanin - Masood Ghafoor. Jako powód zwolnienia, podał on odmowę noszenia muzułmańskiego nakrycia głowy, stosownego dla kobiety. Biznesmen, którego żona oraz inne krewne noszą pełne zakrycia ciała uznał, że Ghazala Khan na zbyt wiele sobie pozwala. 

Kobieta pozwała swojego byłego pracodawcę do sądu, który orzekł, że padła ona ofiarą płciowej oraz religijnej dyskryminacji i że nie miała żadnego obowiązku, by zachowywać się i ubierać tak, jak wymagał tego jej pracodawca. 

Idąc do sądu Ghazala Khan pokazała, moim zdaniem, że nikt nie stoi, w wolnym kraju - jakim niewątpliwie jest Wielka Brytania, ponad prawem i nie może nakazywać swoim pracownikom noszenia strojów, których nie chcą oni nosić. Kobiecie przyznano odszkodowanie w wysokości 13,500 funtów. Uważam, że podobni - ortodoksyjni muzułmanie, którzy prowadzą biznesy w europejskich krajach, zastanowią się kilka razy, zanim wpadną na podobne pomysły, by zmuszać swoje muzułmańskie pracownice do noszenia zasłon wbrew ich woli.

poniedziałek, 4 października 2010

Szkoły muzułmańskie zmuszają swoje uczennice do noszenia burek...

Brytyjski dziennika "Daily Mail" opisał ostatnio, iż co najmniej trzy muzułmańskie szkoły działające na terenie Wielkiej Brytanii nakazują noszenie zasłon swoim uczennicom.

Trzy muzułmańskie szkoły w swoich wewnętrznych regulaminach nakazują uczennicom, by w drodze do i z szkoły nosiły burki lub nikab. W przeciwnym razie mogą spodziewać się adekwatnych kar.

Obowiązek noszenia burek i nikabu przez nastolatki chodzące do szkół religijnych wywołał oburzenie wśród dużej części muzułmańskiej społeczności w Wielkiej Brytanii. - To absurd, że szkoły egzekwują ten przestarzały rytuał - i to taki, który wysyła szkodliwe wiadomości, że muzułmanie nie chcą w pełni uczestniczyć w społeczeństwie brytyjskim - uważa Ed Husein, wicedyrektor Quilliam, antyekstremistycznego think-tanku.

Taj Hargey, imam z Oxfordu obawia się z kolei, że młode dziewczęta mogą być poddane “praniu mózgu” i w ten sposób na zawsze odizolowane od reszty brytyjskiego społeczeństwa.

W Wielkiej Brytanii trwa dyskusja nad wprowadzeniem zakazu noszenia burek w miejscach publicznych. Ostatnie sondaże pokazują, że większość brytyjskiego społeczeństwa jest za zakazem.

Burka (a raczej zakazanie lub pozwolenie jej noszenia)  stała się ostatnio bardzo popularnym tematem w Europie. Coraz więcej europejskich krajów opowiada się za zakazem ich noszenia oraz zmuszania do ich zakładania przez kobiety. Zastanawiam się, jak to jest, jeśli szkoła - w tym przypadku wyznaniowa, ma w swoim regulaminie zapisane, że uczennice muszą nosić zasłony, to czy nie są one tam odbierane jako swoiste "mundurki szkolne", zważywszy, że szkoły o których pisze "Daily Mail" zostały zaakceptowane przez Ofsted, organizację nadzorującą brytyjskie szkoły wyznaniowe?

niedziela, 25 lipca 2010

Bardzo nowoczesna fatwa

Odkąd w kilku europejskich krajach zrobiło się głośno na temat wprowadzania zakazu noszenia przez muzułmanki pełnych zasłon w miejscach publicznych muzułmanie poczuli się urażeni i dyskryminowani. Jednakże saudyjski duchowny Aed al-Korani ogłosił w sobotę fatwę, która pozwala kobietom, które na co dzień noszą zasłony, na pokazywanie twarzy, tam, gdzie prawo tak nakazuje.

Duchowny w zdecydowany sposób podkreślił to, że muzułmanie powinni przestrzegać i szanować prawo kraju, w którym mieszkają. Nie powinni też narażać się na problemy i iść z duchem czasu i być elastyczni, ponieważ religia przystosowuje się do czasów, do miejsc, do pilnych wymogów - powiedział. 

 
Jest to powiedziałabym głos rozsądku płynący z Arabii Saudyjskiej, gdzie kobiety nie mogą pokazywać się publicznie bez pełnych zasłon, ba, mają nawet wydzielone osobne miejsca w przestrzeni publicznej, by nie stykać się z obcymi mężczyznami. Zobaczymy jak zachowają się muzułmanie, kiedy zakazy noszenia pełnych zasłon w kilku miastach Europy wejdą w życie.

sobota, 17 lipca 2010

Zakaz noszenia pełnych zasłon we Francji coraz blizej

Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ogromną ilością głosów projekt ustawy zakazujący kobietom noszenie pełnych zasłon, takich jak burka czy nikab, w miejscach publicznych. Przeciw projektowi oddano tylko 1 głos.
 
Oficjalne dane mówią, że we Francji burkę nosi obecnie około 2 tys. kobiet, reprezentujących fundamentalistyczny nurt islamu (salafizm), który głosi odrodzenie tej religii poprzez powrót do jej pierwotnych źródeł.


Kobieta, która złamie zakaz, może otrzymać karę pieniężną w wysokości od 150 aż do 750 Euro, natomiast osobie, która zmusi kobietę do zakładania pełnej zasłony grozi kara więzienia lub nawet 30.000 Euro grzywny - kwota już bardzo wysoka. Kary mają być dwa razy wyższe w przypadku, gdy osoba, którą zmuszono do noszenia zasłon jest nieletnia. 

Aby zakaz wszedł w życie musi zostać przegłosowany we wrześniu przez Senat. Jeśli senatorowie zatwierdzą zatwierdzą projekt ustawy, Francja będzie kolejnym krajem po Belgii, gdzie zostanie wprowadzony zakaz noszenia muzułmańskich zasłon, które szczelnie zakrywają kobiety.  

W oczach przeciwników ustawy, problem noszenia burek i nikabów przez kobiety w krajach europejskich jest zakrojony na małą skalę. Szacuje się, że we Francji tylko 2000 kobiet nosi burki i nikaby.  Tylko, albo aż - zależy od punktu widzenia. Będąc we Francji spotkałam na ulicy kilka kobiet w pełnych zasłonach. Mieszkając jakiś czas w Monachium często widziałam w miejscach publicznych - takich jak restauracje kobiety w nikabach - bardzo musiały się "gimnastykować" aby cokolwiek zjeść i nie pokazać twarzy.  Zastanawiam się, czy to konieczne? Czy pokazanie kobiecej twarzy jest aż tak krępujące i uwłaczające godności? Może nie potrafię zrozumieć tej kultury i mentalności, ale nie chciałabym, by mój mąż kazał mi zakładać w ogóle, a w szczególności w upalne dni czarnej szaty, zakrywającej mnie od stóp do głów.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Zakaz noszenia burek w Hiszpanii

Hiszpański rząd jest coraz bliżej wprowadzenia zakazu noszenia przez kobiety pełnych zasłon w budynkach instytucji rządowych. W Katalonii już niektóre miasta wprowadzają regulacje dotyczące zakazu noszenia burek i nikabów.

Minister sprawiedliwości Hiszpanii - Francisco Caamano wypowiedział się niedawno na temat pełnych zasłon noszonych przez niektóre muzułmanki. Stwierdził, iż takie stroje degradują kobiety. Dodał też, że restrykcje w sprawie tych strojów będą zawarte w najnowszej ustawie regulującej sprawy religijne w Hiszpanii. 

Barcelona chce wprowadzić o wiele ostrzejsze restrykcje. Burmistrz miasta ogłosił, że zakaz noszenia pełnych zasłon będzie obowiązywał też w miejscach użyteczności publicznej, takich jak rynki, parki, ratusze, czy też utrzymywane przez państwo placówki edukacyjne. 

„To nie dopuszczalne, aby ktoś wchodził do tych miejsc bez możliwości identyfikacji,” powiedział burmistrz.

środa, 19 maja 2010

Zakaz noszenia pełnych zasłon jest...nieeuropejski

Zakaz noszenia burek i pełnych zasłon przez muzułmanki został okrzyknięty przez Organizację Konferencji Islamskich za nietolerancyjny i nieeuropejski

Belgijski parlament zakazał noszenia pełnych zasłon. Podobne prawo jest przygotowane we Francji i jednym ze szwajcarskich kantonów. Również Parlament Europejski ma dyskutować nad prawem, które miałoby zakazać noszenia burek i nikabów na terenie całej Unii Europejskiej. 

Zawsze słyszeliśmy i uczyliśmy się, że Europa jest kontynentem wolności, a nie zakazów, powiedział  sekretarz generalny ugrupowania skupiającego 57 krajów islamskich. W moim rozumieniu to jest bardzo nieeuropejskie.
Temat burki powraca jak bumerang. Badania pokazały, że  bardzo niewiele kobiet w Europie nosi pełne zasłony. Moim zdaniem, w dobie zagrożenia terrorystycznego, wszyscy ludzie powinni mieć widoczne twarze w miejscach publicznych. Takie są normy współżycia społecznego. Człowiek zamaskowany wzbudza podejrzenia oraz strach. Uważam, iż muzułmanki, które noszą burki i nikaby powinny uszanować prawo i zasady współżycia społecznego kraju, w którym żyją. Nie muzułmanki jadące do krajów zdominowanych przez islam też muszą dostosować się do norm, które tam obowiązują. Znajoma, która wyjechała w interesach do Iranu, została od razu pouczona, że ma założyć na głowę chustę i że ma bez niej nie wychodzić na ulicę.

środa, 31 marca 2010

Maseczka medyczna zamiast nikabu?

Muzułmanki we Francji znalazły sposób, by nie łamać prawa zakazującego noszenie burek i nikabów w miejscach publicznych. Jaki?? Obejrzyjcie film.

poniedziałek, 22 marca 2010

Aktywistki z Ni Putes ni Soumises przeciw burkom

W Paryżu sześćdziesiąt aktywistek organizacji kobiecej Ni Putes ni Soumises (Ani dziwki, ani uległe) zorganizowało przedterminowe obchody Dnia Kobiet. Przemaszerowały przez Plac Republiki w charakterystycznych czapkach wolności i symbolicznie zakryły burką ogromny posąg stojący na placu.
 
Był to protest przeciwko przeciągającemu się procesowi delegalizacji burek w miejscach publicznych. Przewodnicząca stowarzyszenia, Sihem Habchi, powiedziała dziennikarzom, że jej członkinie nie chcą, żeby projekt ustawy wylądował w szufladzie.


W biurze belgijskiej organizacji Insoumise et devoilée (Nieposłuszna i odsłonięta) telefon dzwoni bez przerwy. Karima, założycielka organizacji, której nazwa odwołuje się do tytułu jej biograficznej książki, ma ręce pełne roboty. To dowód na to, że moja historia nie jest pojedyńczym przypadkiem, jak chcieliby myśleć niektórzy politycy, mówi nawiązując do sukcesu wydawniczego książki z 2008 roku.
Karima urodziła się w Belgii w Marokańskiej rodzinie. Od dziecka kazano jej chodzić w burce. jak pisze, w pewnym momencie wręcz przyszywano jej zasłonę  do włosów. Po zaaranżowanym przez rodzinę małżeństwie udało jej się uciec, po czym dla dodania otuchy kobietom i dziewczętom w podobnej sytuacji postanowiła opisać swe smutne przeżycia.

Dziś organizacja Karimy stara się pomóc dziewczynom w rozpoczęciu nowego życia. Gdy otrzymujemy prośbę o pomoc reagujemy natychmiast, ponieważ odwaga rzadko trwa długo, mówi. Występuje w szkołach, na sesjach rady miasta i w programach telewizyjnych.
Jej długofalowym celem jest wprowadzenie zakazu noszenia chust w instytucjach publicznych. Zakaz wprowadzono już we Flandrii, jednak Walonia i Bruksela nadal nie chcą zdecydować się na ten krok. Dwie główne partie Belgii mają opory w tej sprawie -  Chrześcijańscy Demokraci obawiają się alienacji czterystotysięcznej mniejszości muzułmańskiej, a socjaliści wierzą w brytyjską rozsądną asymilację. Politycy prywatnie przyznają nam rację, publicznie natomiast się od nas odcinają,  mówi Karima.

sobota, 20 lutego 2010

W Europie ciągle trwa awantura o burki

To, że władze europejskich krajów, takich jak: Francja, Wielka Brytania, Włochy, Dania, Austria czy też Holandia, chcą zakazać noszenia burek i zasłon na twarzach wiadomo już od jakiegoś czasu. Politycy powołują się na przepisy mówiące o równouprawnieniu płci, tożsamości i bezpieczeństwie.

Często muzułmańskie stroje, które zasłaniają całe ciało są wykorzystywane przez przestępców. Tak stało się 6 lutego do budynku podparyskiej poczty, do której weszły dwie kobiety. A przynajmniej tak pomyśleli urzędnicy, gdyż obie były od stóp do głów zamotane w burki. Wkrótce okazało się, że pod chustami ukryło się dwóch uzbrojonych po zęby mężczyzn, którzy w kilka minut obrabowali kasę. Epizod zdarzył się jak na zamówienie tych francuskich polityków, którzy w imię bezpieczeństwa narodowego domagają się całkowitego zakazu noszenia w miejscach publicznych burek (a precyzyjnie mówiąc, zakrywających nie tylko ciało, ale również twarz nikabów). 

Chrystelle Khendrouche mieszka na jednym z szaroburych islamskich przedmieść Paryża. Idąc na zakupy, sięga po koszyk, portfel i sprawnym ruchem wkłada burkę. 12 lat temu wyszła za Algierczyka i przeszła na islam. Wybrała salafizm – konserwatywną tradycję religijną i społeczną. Od tego czasu, wychodząc z domu, zawsze nakłada „zasłonę integralną”. Światu wolno zobaczyć tylko jej oczy świecące w szczelinie między fałdami czarnej tkaniny.

– Belfegor, ninja, pingwin – tak wielu Francuzów przezywa muzułmanki, podobnie jak Chrystelle zakryte od stóp do głów. Choć na ulicy są rzadkością, budzą ogromne emocje. Według sondaży zakaz noszenia burek i nikabów popiera aż 57 proc. Francuzów. Politycy nie przepuszczają takich okazji. Dlatego już w końcu marca Zgromadzenie Narodowe zakaże noszenia burek we francuskich urzędach, szpitalach i autobusach (na ulicy i w prywatnych autach będą na razie dozwolone). Pod tym względem posłowie i senatorowie są zaskakująco zgodni: francuska prawica wojuje z burkami w ramach obrony narodowej tożsamości, a socjaliści i komuniści – w imię postępu społecznego i feminizmu.

Pierwszą salwę w wojnie przeciw burkom wystrzelił w lipcu ubiegłego roku prezydent Nicolas Sarkozy. W oklaskiwanym rzęsiście przemówieniu w Wersalu mówił, że Francja nie może zaakceptować kobiet ukrywających się pod burką i odciętych od życia społecznego. Potem dołączyło wielu znanych intelektualistów. – Burka to margines, ale niepokojący. Symbol odrzucenia idei integracji we Francji – tłumaczy francuski socjolog Bernard Godard. – Zwalczanie burki ustawą jest dobrą taktyką. Bronimy równych praw kobiet – wyjaśnia słynny francuski myśliciel Bernard-Henri Lévy. Pisarz i filozof André Glucksmann uznaje burkę za „prowokację pod adresem państwa i społeczeństwa”, zaś antropolożka Dounia Bouzar jest gotowa poprzeć wszelkie zakazy, byle tylko zapobiec szerzeniu konserwatywnych nauk salafitów.
Według statystyk liczba kobiet noszących burki i nikaby w Europie przed debatą na temat ich zakazu wynosiła około 400. Obecnie liczba ta wzrosła do około 2000. Są to przeważnie kobiety młode, do 40 roku życia, których matki nie zakrywały twarzy. Socjologowie interpretują te zachowania jako przejaw swoistego buntu kobiet, które chcą decydować o tym, co na siebie włożą i jak będą wyglądać. 

Źródło: Newsweek

środa, 3 lutego 2010

Nie dostanie francuskiego obywatelstwa, bo zmuszał żonę do noszenia nikabu.

Premier Francji zamierza wydać dekret o odmowie wydania francuskiego obywatelstwa mężczyźnie, który zmuszał żonę by ta zasłaniała twarz nikabem. Osoba, która nie akceptuje praw i obyczajów panujących we Francji, nie może liczyć na otrzymanie paszportu tego kraju - powiedział prmier. Wygląda na to, ze Francuzi zaczynają coraz ostrzej traktować muzułmanów i bacznie się im przyglądają.

Władze nie ujawniły jakiej narodowości jest mężczyzna, który stara się o francuskie obywatelstwo. Wiadomo tylko, że jego żona urodziła się w tym kraju i posiada francuski paszport. Istotne dla sprawy jest też to, że mężczyzna zmuszał kobietę do zasłaniania twarzy.

Dzisiaj premier Francji Francois Fillon na antenie radia Europe-1 powiedział, że poprze decyzję, o nie wydaniu mężczyźnie obywatelstwa, specjalnym dekretem. Władze są przekonane, iż obcokrajowiec pogwałcił swoim zachowaniem obowiązujące we Francji zasady, jak choćby rozdział państwa od kościoła i równości płci. Zmuszając żonę do zakrywania twarzy pogwałcił też jej wolność osobistą i naruszył także zasadę laickości państwa.

We Francji toczy się obecnie debata o zakazie noszenia burki i nikabu. Zakaz obowiązywałby w miejscach publicznych, w tym w szpitalach, szkołach i środkach komunikacji miejskiej. W zeszłym tygodniu projekt takiego zakazu przedstawiła parlamentarna komisja.

Na podstawie:
http://m.gazeta.pl/mobile/wiadomosci/1,80277,7523857,Kazal%20zonie%20zaslaniac%20%C4%91arz%20Nie%20dostanie%20obywatelstwa.html

wtorek, 12 stycznia 2010

Burka i nikab wracają na uczelnie w USA.

Uczelnia wyższa w stanie Massachusets, która zakazała noszenia studentom zasłon na twarzach, wycofała się, po licznych protestach organizacji muzułmańskich, ze swoich wcześniejszych decyzji.

The Massachusetts College of Pharmacy and Health Science, bo o tej uczelni mowa, zignorowała normy bezpieczeństwa za sprawą protestów studentów, którzy stwierdzili, iż ich wolność religijna jest pogwałcana takimi zakazami. Wcześniej, ze względu na bezpieczeństwo, wszelkie chusty zakrywające twarz były surowo zakazane. 

Nietrudno domyślić się, jaką grupę studentów oburzył zakaz zasłaniania twarzy. Aisha Bajwa - przewodnicząca Studenckiego Związku Muzułmanów nazwała zakaz nieuzasadnionym oraz sprzecznym z konstytucją. Sama nie nosi nikabu, jednakże uważa, że dla zapewnienia bezpieczeństwa oraz identyfikacji wystarczy, by każdy, nawet zamaskowany student, miał przy sobie legitymację. Tylko jak zweryfikować to, czy ta zasłonięta postać rzeczywiście jest tą osobą, która widnieje na legitymacji? 

Ibrahim Hooper - dyrektor do spraw komunikacji w Radzie Stosunków Amerykańsko - Islamskich uznał, że zakaz noszenia zasłon uderza w muzułmanów i ich dyskryminuje. Złożył zażalenie do Komisji Równych Szans na Rynku Pracy. Powołał się na siódmą część Karty Praw Obywatelskich z 1964 roku, która zabrania pracodawcom dyskryminacji opartej na religii.

Po akcji Pana Hooper'a zmieniono zasady. Dopuszczono zasłanianie twarzy z powodów religijnych. 

Źródło:
http://www.cnn.com/2010/US/01/08/massachusetts.security.policy/index.html?iref=allsearch

piątek, 8 stycznia 2010

Kopenhaska syrenka też nosiła burkę...


Pozostając w tematyce burek, to nawet kopenhaska syrenka została nią zakryta. W 2004 roku grupa turystów z Japonii ujrzała posąg syrenki szczelnie zakryty burką i opasany szarfą z napisem: " Turcja w UE?".Był to protest przeciw podjętej w Parlamencie Europejskim decyzji o rozpoczęciu negocjacji z Turcją w sprawie przyjęcia tego kraju do Unii Europejskiej.

750 euro kary za noszenie burki i zasłanianie twarzy w miejscach publicznych.

Jean-François Copé przywódca frakcji parlamentarnej rządzącej we Francji partii UMP ogłosił w "Le Figaro" iż jego partia zamierza w ciągu dwóch tygodni złożyć projekt ustawy, która zakaże zakrywania twarzy w miejscach publicznych, czyli w urzędach, szkołach, kawiarniach oraz na ulicach.

Zakaz dotyczyć będzie muzułmanek noszących nikaby oraz burki, których we Francji jest bardzo mało - dane mówią, że około dwa tysiące kobiet we Francji zasłania twarz oraz na przykład kibiców piłkarskich. Kary mają też grozić ludziom, którzy zmuszają na przykład kobiety do zakrywania twarzy. 
 
Copé twierdzi, iż tworząc projekt brał pod uwagę, przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa. Nie wyobraża on sobie jak nauczyciel miałby wydać dziecko osobie, której twarzy nie widzi. Pojawienie się zasłoniętych kobiet na lotniskach to też problem.

Politycy we Francji dyskutują już od dłuższego czasu na temat burek oraz zasłaniania twarzy. Teraz poczynione zostały zdecydowane kroki - prace nad ustawą zakazującą tego typu praktyk. Projekt ustawy ma  być poddany dyskusji we francuskim parlamencie już w marcu lub kwietniu. Jaka będzie decyzja chyba nietrudno przewidzieć. Prezydent Nicolas Sarkozy już od dawna jest przeciwnikiem burek.

wtorek, 17 listopada 2009

O burce z uśmiechem:-)


Nicolas Sarkozy znowu o burkach we Francji...

Już po raz kolejny prezydent Francji wyraził swoją opinię na temat noszenia burek przez muzułmanki w jego kraju. Tym razem w rozmowie z The Telegraph powiedział - We Francji nie ma miejsca dla burki, ponieważ nie ma tu miejsca dla poniżania kobiet.

We Francji został zorganizowane specjalne posiedzenie, w którym bierze udział 32 prawników. Mają oni rozstrzygnąć, czy ustawa zakazująca noszenia burki jest zgodna z prawem i czy może zostać uchwalona. W 2004 roku zakazano we Francji noszenia chust i innych widocznych symboli religijnych w szkołach publicznych.

Zobaczymy jak sprawa się rozwinie, ponieważ prezydent Sarkozy wykazuje w sprawie burek bardzo dużą determinację.

Moim zdaniem, noszenie burki, tak samo jak i nikabu powinno być zakazane w Europie. W takich strojach osoba nie ma tożsamości, jest anonimowa i stawia swoistą barierę między sobą a innymi ludźmi. Ja doskonale rozumiem, że każdy ma prawo do wolności w kwestii stroju, ale niestety, albo stety, wolność każdego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego. W krajach europejskich są pewne normy, jeśli chodzi o ubiór i moim zdaniem powinny być szanowane. 



sobota, 10 października 2009

Muzułmanie z Kanady odrzucają burki.



Koran ani słowem nie wspomina o obowiązku kobiet do szczelnego zakrywania swego ciała. Zaleca jedynie skromny ubiór. Dlatego kanadyjscy muzułmanie postanowili zaprotestować i powiedzieli burkom oraz nikabom zdecydowane NIE.

To Kongres Kanadyjskich Muzułmanów zaproponował rządowi wprowadzenie zakazu zasłaniania twarzy. Argument był prosty: w społeczeństwie, w którym tak wielkie znaczenie odgrywa równouprawnienie, nie ma miejsca na zasłanianie twarzy - w szczególności w miejscach publicznych. Ukrywanie twarzy jest równoznaczne z ukrywaniem swojej tożsamości - powiedziała rzeczniczka Kongresu. Dodała, że zasłanianie twarzy ma swoje korzenie w kulturze Bliskiego Wschodu i nie ma nic wspólnego z islamem.

Planowany zakaz nie obejmowałby hidżabu, gdyż w tym przypadku, nie jest zasłaniana twarz.

Mohamed Elmasry  - były przewodniczący Kongresu uważa, że muzułmanki mieszkające w Kanadzie powinny mieć wolność wyboru swojego stroju. Może nie wszystkie będą chciały pokazywać swoje twarze publicznie. " Ludzie uważają strój za część swojej tożsamości oraz kultury. To nie jest nasza sprawa. Nie możemy decydować za nich" - powiedział.
http://www.ctv.ca/servlet/ArticleNews/story/CTVNews/20091007/muslim_ban_091007/20091007?hub= 


niedziela, 2 sierpnia 2009

Zamieszania wokół burki we Francji ciąg dalszy


Według raportów opublikowanych we francuskim dzienniku " Le Monde" na 5 milionów francuskich muzułmanów tylko 367 kobiet ( z czego jedną czwartą stanowią Francuski nawrócone na islam) nosi zakrywającą całe ciało burkę.


Raporty ukazują, że kobiety, które szczelnie zakrywają swoje ciała są inne od obrazu jaki wykreowały francuskie media i władze. Są to przeważnie kobiety poniżej 30 roku życia, które zdecydowały się na noszenie burki jak najbardziej świadomie - na przykład w celu manifestacji swoich poglądów politycznych, czy też w obronie wolności wyboru religii.


Według " Le Monde" raporty zostały przekazane rządowi francuskiemu i mają pomóc w pracach powołanej już jakiś czas temu specjalnej komisji parlamentarnej, która ma zbadać czy liczba kobiet zasłaniających całe ciała we Francji maleje, czy też rośnie i czy zakaz noszenia burek oraz nikabów powinien zostać wprowadzony.


Przeciwnicy burek i nikabów uważają, iż godzą one w laickość państwa i dlatego powinny być zakazane. Są oni również zdania, że jeśli muzułmańscy emigranci nie chcą szanować prawa, które obowiązują we Francji, to mogą wracać do kraju, z którego przyjechali - tam będą mogli obnosić się ze swoimi "atrybutami" religijnymi do woli.


Najnowsze statystyki pokazują jednak, że obawa przed burką jest zbyt mocno przesadzona. Warto zastanowić się też, czy warto ustanawiać prawo dla niespełna 400 osób. Jednakże te osoby będą musiały dostosować się do zarządzeń, nad którymi póki co pracuje francuski rząd.

niedziela, 28 czerwca 2009

Zakaz noszenia burek i nikabów we Francji???


Rząd Francji chce zakazać muzułmankom wychodzenia na ulicę w burkach oraz nikabach.

Nikolas Sarkozy, w czasie Zgromadzenia Narodowego w Wersalu 23 czerwca powiedział : " Burka nie jest już mile widziana na terytorium Republiki Francuskiej! Kobiety, które zmusza się do jej noszenia są odcięte od życia społecznego, pozbawione osobowości. Nie tak Republika Francuska wyobraża sobie godność kobiety (...) Nie możemy dłużej akceptować faktu, że kobiety traktuje się jak przedmioty i podporządkowuje całkowicie mężczyznom. Nikab to swego rodzaju więzienie".

Środowiska muzułmańskie ostro zaatakowały wypowiedź prezydenta, uznając ja za " atak na islam" oraz " atak na wolność muzułmanek".

sobota, 31 stycznia 2009

Burka

autor foto: Steve Evans

Template by:
Free Blog Templates